- Już jestem! - krzykneła zmęczona
- Gdzie ty tak długo byłaś?! -powiedziała wściekła Bloom.
- Podjełam decyzje i
- I?!
- Nie chce być żadną głupią wróżką!! Chce być albo wampirem albo czarownicą! -krzykneła zła Skarlet
Skarlay chciała odejść , ale Bloom ją zatrzymała. Miała zamiar zadzwonić po Else i Flore...
- eee halo? Flora?! Mamy poważny problem! Przyjedź szybko na przystanek! A i zadzwoń do Elsy niech też tu przybędzie!
Z telefonu było można usłyszeć tylko
- Ok już dzwonie i jadę.
Mineło 10 minut. Dziewczyny na przystanku usłyszały jakieś głosy.
-Zaraz zaraz, to Elsa i Flora jadą na rowerach do nas! - krzykneły jednocześnie
Dojechały na miejsce.
- Dziewczyny wzywałam was tu żeby wam powiedzieć coś ważnego.
- C-co takiego - powiedziała czarodziejka natury
Bloom spojrzała się na Skarlet.
- Bo ona chce zostać czarownicą lub wampirem!
- A wisi mi to! Nigdy jej nie lubiłam! -krzykneła Elsa
- Mnie też- dodała Flora
- Ok, Skarlet... zostajesz wyrzucona z klubu Finix na zawsze! - powiedziała czarodziejka smoczego płomienia
- No to nara idiotki!Hahaha! - zaśmiała się wróżka burzy
Skarlet się tego nie spodziewała,klub Finix połączył siły i magia uderzyła i wysłała Skarlet do jej domu całą w siniakach... Nagle przed dziewczynami pojawiła się jakaś postać. Była dosyć niska, włosy miała białe, ubrana była na fioletowo.
- Witajcie dziewczyny! - powiedziała radośnie tajemnicza kobieta
- K-kim jesteś?! Czego chcesz?- powiedziała Elsa
- Spokojnie, jestem Faragonda, i chcę żebyście uczyły się w mojej szkole magii - powiedziała spokojnie
- TAK!- powiedział razem klub Finix
Starsza pani zrobiła jakiś ruch ręką i w jednej chwili znaleźli się przed jakimś różowym zamkiem.
- Oto szkoła Alfea!
Po chwili znaleźli się w pokoju Bloom...
Czy rodzice czarodziejek się zgodzą? Co będzie z Skarlet?
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz