piątek, 27 maja 2016

Opowiadanie ~3 Wybór Skarlet

 Tego samego dnia, dziewczyny się jeszcze spotkały. Była godzina 18:30, a po Skarlet nie było ani śladu.
- Już jestem! - krzykneła zmęczona 
- Gdzie ty tak długo byłaś?! -powiedziała wściekła Bloom.
- Podjełam decyzje i 
- I?! 
- Nie chce być żadną głupią wróżką!! Chce być albo wampirem albo czarownicą! -krzykneła zła Skarlet
Skarlay chciała odejść , ale Bloom ją zatrzymała. Miała zamiar zadzwonić po Else i Flore...
- eee halo? Flora?! Mamy poważny problem! Przyjedź szybko na przystanek! A i zadzwoń do Elsy niech też tu przybędzie! 
Z telefonu było można usłyszeć tylko
- Ok już dzwonie i jadę.
Mineło 10 minut. Dziewczyny na przystanku usłyszały jakieś głosy. 
-Zaraz zaraz, to Elsa i Flora jadą na rowerach do nas! - krzykneły jednocześnie
Dojechały na miejsce. 
- Dziewczyny wzywałam was tu żeby wam powiedzieć coś ważnego.
- C-co takiego - powiedziała czarodziejka natury
Bloom spojrzała się na Skarlet. 
- Bo ona chce zostać czarownicą lub wampirem! 
- A wisi mi to! Nigdy jej nie lubiłam! -krzykneła Elsa
- Mnie też- dodała Flora
- Ok, Skarlet... zostajesz wyrzucona z klubu Finix na zawsze! - powiedziała czarodziejka smoczego płomienia 
- No to nara idiotki!Hahaha! - zaśmiała się wróżka burzy
Skarlet się tego nie spodziewała,klub Finix połączył siły i magia uderzyła i wysłała Skarlet do jej domu całą w siniakach... Nagle przed dziewczynami pojawiła się jakaś postać. Była dosyć niska, włosy miała białe, ubrana była na fioletowo. 
- Witajcie dziewczyny! - powiedziała radośnie tajemnicza kobieta
- K-kim jesteś?! Czego chcesz?- powiedziała Elsa
- Spokojnie, jestem Faragonda, i chcę żebyście uczyły się w mojej szkole magii - powiedziała spokojnie
- TAK!- powiedział razem klub Finix
Starsza pani zrobiła jakiś ruch ręką i w jednej chwili znaleźli się przed jakimś różowym zamkiem. 
- Oto szkoła Alfea! 
Po chwili znaleźli się w pokoju Bloom... 
Czy rodzice czarodziejek się zgodzą? Co będzie z Skarlet? 
Ciąg dalszy nastąpi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz