As: Co ci się stało?! Kto Ci to zrobił?! Mów szybko! - mówiła przestraszona mama.
Sk: To nic mamo. Przewróciłam się. Chce być sama.- odrzekła
As:Okej dobrze.- podejrzliwie odpowiedziała.
Gdy zła dziewczyna weszła do pokoju powiedziała:
- Ehh życie jest takie nie fair...
Usiadła na łóżku.
-Zgadzam się z Tobą - rozległ się tajemniczy głos. Powiedziałaś że nie chcesz być wróżką.
-K-kim t-ty jesteś?! - odpowiedziała przestraszona.
-Jestem czarownicą,to znaczy dyrektorką szkoły dla czarownic. Nazywam się Irma. Chcesz do nas dołączyć ? Masz bardzo potężna moc.
-A co z mamą? Ona się w życiu nie zgodzi! -powiedziała zawiedziona wiedźma burzy.
- Nią się nie przejmuj. To też czarownica. Chodziliśmy razem do szkoły do Chmurnej Wierzy.- szybko odpowiedziała
-No dobra A co z Finix?-zawiedziona usiadła -tam są moje przyjaciółki.
-To już nie są twoje przyjaciółki. Pakuj walizkę. Ja idę z twoją mamą porozmawiać.
* Tymczasem w Alfei*
Profesor Faragonda gdy pokazała dziewczynom pokoje,rozmawiała z rodzicami. Początkowo nie chcieli się zgodzić ale się w końcu zgodzili. Dyrektorka sprawiła że wszystkie ich rzeczy na nie już czekały.
Bl: Jak myślicie jaka będzie pierwsza lekcja?
El: Nie wiem,mam nadzieję że zaklęcia czy coś w tym stylu.
Fl: A ja bym chciała mieć zielarstwo czy coś podobnego.
Nagle do ich pokoju weszła prof. Faragonda.
Far: Mam nadzieję że wam nie przeszkadzam. Tu macie wasze plany lekcji.
El: Proszę pani
Faragonda jej przerwała.
Far: Mundurków nie ma - uśmiechnęła się
El: Okej, cieszę się :D
*Faragonda wychodzi*
Bl: Pierwszą lekcją są Eliksiry!
Fl: Ja też mam eliksiry.
El: Ja też! ^^
Gdy dziewczyny sprawdziły plany, mogły odpocząć.
Fl: Super! Mamy te same lekcje!
El: Extra!!!
Bl:Noo! Trzeba się spakować. Jutro wcześnie trzeba wstać.
Fl: Niestety mamy lekcje na 8:00.
*dziewczyny kładą się spać *
Sorki że takie krótkie :/ Nie mam zbytnio czasu i weny nie mam :( Ale ...W nocy cośna pewno dodam!
Bye ~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz